Krwawe lato wołyńskie czerwieniło sie wieczorami krwią niewinnej ludności polskiej mordowanej siekierami, widłami (UKM-ukraiński karabin maszynowy - 1 strzał 3 do 5 dziur), pałkami lub palonymi żywcem.
1
Bestialstwo było tak wielkie że nawet niektórzy z Ukraińców którzy postulowali etniczne oczyszczenie Ukrainy protestują przeciw rozpętanym rzeziom.
2
Żaden Polak, Rosjanin czy Ukrainiec niepodzielający chorej ideologi UPA nie był pewny swojego zycia.
3
Polacy uciekają jak najdalej na zachód, wstępuja do partyzantki sowieckiej, tworzą sie nowe oddziały AK.
A tym szalonym żywiole trwa jedna wieś Przebraż.
Wieś ?

Z całego szalonego Wołynia chronią się tam ludzie.
28 tys kobiet ,dzieci i mężczyzn chce przeżyć.
Przeżyć za wszelką cenę.
Ceną zaś jest pozorna współpraca z okupantem.
Niemcy wcześniej cieszący się z bratobójczych walk polsko-ukraińskich w 1943 r. chcąc zabezpieczyć swoje tyły (a także w wyniku danej łapówki) przekazują po rozmowach Kreislandwirtera Jeskiego z szefem samoobrony Przebraża Ludwikiem Malinowskim "Lwem" pewną ilośc broni (15 karabinów) oraz rzecz nieocenioną zgadzają się na zawiazanie samoobrony wystawijąc "glejt" :

Niniejszym zezwala się upoważnionym przedstawicielom wsi Przebraże na używanie tej broni do walki z bandami leśnymi, działającymi na szkodę Wielkiej Rzeszy"

Broń już poza niemieckim rozdzielnikiem przekazuje także AK i sowieci . AK traktuje Przebraż jako ostatni bastion dla ludności polskiej. Sowieci traktują wieś jako wygodny punkt w którym lokuja swoja radiostacje.
Wieś jest atakowana przez UPA parokrotnie

Aż następuje próba  rozprawy ostatecznej.
4
UPA powołuje „Ukraiński Sztab Napadu na Przebraże" z planem całkowitej likwidacji ludności Polskiej w Przebrażu - ludobójstwa.
UPA postawiło do dyspozycji sztabu 60 cekaemów, 26 erkaemów, 17 moździerzy i 2 armaty oraz 10 tys rezunów.

Nastał świt 31-08-1943 r. - UPA otacza wieś Przebraż oraz wchodzące w jej skład wsie Wydranka, Mosty, Zagajnik, Chołopiny, Jaźwiny, Komarówka .
Następuje pierwszy atak który dzięki wywiadowi samoobrony nie stanowi zaskoczenia dla obrońców Przebraża.
Atak poprzedzony ostrzałem artyleryjskim przyjmują na siebie 4 kompanie samoobrony (razem ok 700 ludzi). W drugiej linii jest 1 kompania plus jedna w odwodzie. Razem ok. 1000 obrońców staje na przeciwko 10 krotnie większyn siłom UPA działających zgodnie z rozkazem Romana Dmytro Kljaczkiwśkyja - "Kłyma Sawura",
5
który nakazywał całkowitą fizyczną likwidację ludności polskiej.

Wojskowy dowódca obrońców Henryk Cybulski ps. Harry wzywa Polskie odziały AK na pomoc.
Radiostacja sowiecka umiescowiona we wsi wzywa oddziały sowieckie.
Bój jest coraz krwawszy. Po dotarciu do pierwszych zabudowań rozpoczayna się mordowanie kobiet i dzieci ( ginie ok 90 osób).
Gdy wydaje się że obrona się załamie nagle upowcy w panice uciekają!
To 150 osobowy oddział ochotników wraz z partyzantami sowieckimi (ok. 100 ludzi) wyszedł na tyły UPA i zadał im znaczne straty.
Całkowite straty UPA to grubo ponad 100 zabitych , 40 pojmanych i kilka setek rannych.
Po tym ataku przebudzono "Lwa" Malinowskiego - Przebraże stało się punktem wyjścia ataków na UPA i ich popleczników.
W krótkim czasie września i października 1943 r. rozbito garnizon UPA w Hauczycach.Zniszczono szkołę oficerską UPA w Omelinie. Zlikwidowana garnizon UPA w Sławatyczach i Żurawiczach. Nękano wsie które uczestniczyły w ataku na Przebraż.
UPA nie mając szansy na frontalny atak i zniszczenie Przebraża rozpoczęło za pomocą swych ziomków z SS-Galizien i policji ukraińskiej składanie donosów na Przebraż i jej komendanta Malinowskiego.
Malinowskiego dopadli ukraińcy w Łucku . Aresztowano, skatowano i zatrzymano na posterunku policji ukraińskiej. I znów Przedbraż pokazał czerni ukraińskiej kto tu jest prawdziwym wojskiem.
Grupa żołnierzy z Przebraża i Łucka zaatakowała posterunke uwalniając komendanta.
30 stycznia 1944 r. do Przebraża wkroczyli sowieci.

________________
NA MARGINESIE
Od lat czytam różne informacje o zbrodniach tak ukraińskich jak polskich i na tej podstawie stwierdzam jedno . Lepszy że tak powiem pijar maja ukraińcy. Na ich polskojęzycznych stronach obie strony przedstawiane są zawsze łącznie. Przy czym morderstwa na Polakach mają opis, chyba, może, aż nie mozliwe, około, nie więcej, nieścisłe.Zbrodnie okropne (jak np. przecinanie ludzi drewnianą piłą do trawy - Wołkowyja) opisane są jako 
niemożliwe i nieprawdziwe (vide wydawnictwa REWASZA)za to akcja WISŁA 
( która w porównaniu na przykład do wołynia jest akcją na wskroś humanitarną)
 przedstawiana jest jako ludobójstwo.
Inna sprawa to historycy ukraińscy negucjący liczbę 100 tys ofiar po stronie polskiej a twierdzący że ofiar było tylko 50 tys. Ich  śmiesznośc poraża....
Wytłumaczeniem jest chyba sytuacja którą sam miałem. Kolega po 25 latach napisał mi że wstydziłi się (bał się) to powiedzieć ale jest Ukraińcem.
Czego się bał/wstydził ? Przeciez to nie on mordował !!!